Dlaczego cały czas myślę o jedzeniu? 7 powodów, przez które jedzenie nie daje Ci spokoju

Siedzisz w pracy i myślisz o tym, co zjesz po powrocie do domu.
Kończysz obiad, a po kilkunastu minutach znowu zaglądasz do lodówki.
Wieczorem obiecujesz sobie, że dziś nic więcej nie zjesz… a chwilę później stoisz z otwartą szafką.
Wiele osób uważa, że oznacza to brak silnej woli.
W rzeczywistości bardzo często problem wygląda zupełnie inaczej.
Ciągłe myślenie o jedzeniu może być sygnałem wysyłanym przez organizm. Nie zawsze chodzi o głód.
1. Twój organizm jest zmęczony
Mózg szuka najprostszego sposobu na szybkie odzyskanie energii.
Dlatego po ciężkim dniu znacznie częściej może pojawić się ochota na słodycze lub przekąski.
To nie musi być przypadek.
Organizm może w ten sposób szukać szybkiego źródła energii albo sposobu na chwilowe obniżenie napięcia.
2. Jesz za mało w ciągu dnia
Paradoksalnie wiele osób, które wieczorem jedzą znacznie więcej, przez większość dnia je bardzo niewiele.
Pomijanie śniadania.
Mały obiad.
Kilka kaw.
Organizm wcześniej czy później zaczyna domagać się energii.
Wieczorem trudno wtedy sprowadzać wszystko wyłącznie do silnej woli.
Fizjologiczny głód potrafi być bardzo silnym sygnałem.
3. Jedzenie stało się sposobem na regulowanie emocji
Jeżeli przez lata po stresującym dniu poprawiałeś sobie nastrój jedzeniem, mózg mógł zapamiętać ten schemat.
Za każdym razem, gdy pojawia się napięcie, może automatycznie przypominać sobie rozwiązanie, które wcześniej przynosiło ulgę.
Nie musi to oznaczać, że jesteś słaby.
Tak mogą utrwalać się nawyki i powtarzające się reakcje.
Dlaczego wracasz do jedzenia, nawet kiedy nie jesteś głodny?
Jeśli rozpoznajesz u siebie ciągłe myślenie o jedzeniu, wieczorne podjadanie albo sięganie po przekąski pod wpływem stresu i emocji, warto przyjrzeć się temu mechanizmowi trochę głębiej.
Przygotowałem bezpłatny fragment e-booka „Odzyskaj Wpływ”, w którym przeczytasz więcej o jedzeniu emocjonalnym, nawykach i mechanizmach, które mogą sprawiać, że sama silna wola nie wystarcza.
To dobry kolejny krok, jeśli zamiast kolejnej walki z jedzeniem chcesz zacząć od lepszego zrozumienia własnych reakcji.
4. Zakazy tylko wzmacniają ochotę
„Nie wolno.”
„Od jutra zero słodyczy.”
„Nigdy więcej.”
Im bardziej próbujemy o czymś nie myśleć, tym bardziej dana myśl może przyciągać naszą uwagę.
Spróbuj przez chwilę nie myśleć o różowym słoniu.
Co właśnie pojawiło się w Twojej głowie?
Dokładnie.
Podobnie może być z jedzeniem.
Jeżeli cały dzień powtarzasz sobie:
„Nie mogę zjeść czekolady.”
to właśnie czekolada może zajmować coraz więcej miejsca w Twoich myślach.
5. Jesz z przyzwyczajenia
Niektóre zachowania uruchamiają się niemal automatycznie.
Film = chipsy.
Serial = czekolada.
Kawa = ciastko.
Wieczór = lodówka.
Nie zawsze musi to oznaczać głód.
Mogą to być skojarzenia, które powstawały i utrwalały się przez długi czas.
Wystarczy określona sytuacja, pora dnia albo czynność, żeby pojawiła się ochota na jedzenie.
6. Sen ma większe znaczenie, niż myślisz
Zbyt mała ilość snu może wpływać na apetyt, samopoczucie i podejmowanie decyzji.
Po nieprzespanej nocy możemy być bardziej zmęczeni i częściej szukać szybkiego źródła energii.
Dlatego jeżeli regularnie masz ochotę na słodkie lub wysokokaloryczne produkty, warto przyjrzeć się nie tylko temu, co jesz, ale również temu, jak śpisz i odpoczywasz.
7. Walczysz ze sobą zamiast siebie rozumieć
Im bardziej próbujesz kontrolować każdy kęs, tym większe napięcie może pojawiać się wokół jedzenia.
Jedzenie przestaje być jedzeniem.
Staje się testem.
Egzaminem.
Dowodem na to, czy jesteś „wystarczająco silny”.
A wtedy każde odstępstwo od planu może boleć podwójnie.
Zamiast zastanawiać się:
„Co sprawiło, że dzisiaj tego potrzebowałem?”
pojawia się:
„Znowu zawaliłem.”
I właśnie tutaj może zaczynać się kolejne błędne koło.
Co możesz zrobić już dziś?
Nie zaczynaj od kolejnej diety.
Zacznij od obserwacji.
Przez kilka dni zapisuj:
-
kiedy pojawia się ochota na jedzenie,
-
co wydarzyło się wcześniej,
-
jakie emocje wtedy odczuwasz,
-
czy wcześniej jadłeś wystarczająco,
-
jak bardzo jesteś zmęczony,
-
czy odczuwasz głód fizyczny, czy raczej potrzebę ulgi.
Nie musisz od razu wszystkiego zmieniać.
Najpierw spróbuj zauważyć, czy powtarza się jakiś schemat.
Być może największa ochota na jedzenie pojawia się po stresującym dniu.
Może zawsze przychodzi wieczorem.
A może wtedy, kiedy jesteś zmęczony, samotny albo zdenerwowany.
Często dopiero kiedy zaczynamy obserwować własne zachowanie, dostrzegamy zależności, które wcześniej pozostawały niewidoczne.
Pamiętaj
Jeżeli cały czas myślisz o jedzeniu, nie oznacza to automatycznie, że jesteś słaby albo że brakuje Ci charakteru.
Być może jesz za mało.
Być może jesteś przemęczony.
A być może jedzenie stało się jednym ze sposobów radzenia sobie ze stresem, samotnością, napięciem lub innymi emocjami.
Dlatego prawdziwa zmiana nie zawsze zaczyna się od jeszcze silniejszej kontroli.
Czasem zaczyna się od lepszego zrozumienia siebie.
Chcesz zrozumieć, dlaczego jedzenie tak często wraca do Twoich myśli?
Jeżeli podczas czytania tego artykułu choć raz pomyślałeś:
„To dokładnie o mnie”
— nie kończ tylko na przeczytaniu tekstu.
Przygotowałem bezpłatny fragment e-booka „Odzyskaj Wpływ”, w którym możesz pójść krok dalej i lepiej przyjrzeć się mechanizmom stojącym za jedzeniem emocjonalnym, nawykami i powtarzającymi się zachowaniami.
Przeczytasz więcej o tym, dlaczego możesz sięgać po jedzenie mimo braku fizycznego głodu, dlaczego tak łatwo wracamy do starych schematów i czemu kolejna próba „wzięcia się w garść” nie zawsze rozwiązuje problem.
Nie musisz od razu kupować całego e-booka.
Zacznij od bezpłatnego fragmentu i sprawdź, czy to podejście jest dla Ciebie.
Nie zaczynaj kolejnej walki z jedzeniem. Najpierw spróbuj zrozumieć, dlaczego tak często pojawia się w Twoich myślach.


