„Od jutra zacznę dietę” — dlaczego ciągle odkładamy zmianę na później?

Nie pamiętam już, ile razy obiecywałem sobie, że wszystko zmieni się od jutra.
Za każdym razem brzmiało to równie przekonująco.
Wieczorem układałem plan, wyobrażałem sobie kolejny dzień i wierzyłem, że tym razem będzie inaczej. W głowie pojawiał się obraz człowieka, który od rana wstaje zmotywowany, przygotowuje zdrowe posiłki, nie podjada, panuje nad sobą i wreszcie odzyskuje kontrolę.
Najbardziej zaskakujące było jednak to, że sama obietnica przynosiła natychmiastową ulgę.
Jeszcze nic się nie wydarzyło.
Nie podjąłem żadnej decyzji, nie zmieniłem żadnego nawyku, nie zrobiłem ani jednego kroku, a mimo to napięcie wyraźnie malało.
Wystarczyło powiedzieć sobie:
„Od jutra.”
I sumienie na chwilę przestawało protestować.
Miałem wrażenie, że problem został już rozwiązany, choć w rzeczywistości jedynie przesunąłem go o kilkanaście godzin.
„Od jutra” dawało mi jeszcze jedno pozwolenie
Właśnie w tym miejscu zaczynał się scenariusz, którego przez długi czas w ogóle nie dostrzegałem.
Skoro od rana miało obowiązywać tyle nowych zasad, wieczór stawał się ostatnią okazją, żeby zjeść wszystko to, czego później miałem sobie odmawiać.
Pół paczki ciastek nie mogło przecież zostać w szafce.
Lody w zamrażarce wydawały się przeszkodą dla przyszłego sukcesu.
Każdy produkt stawał się czymś, z czym należało się pożegnać, zanim rozpocznie się nowe życie.
Z perspektywy czasu widzę, jak bardzo paradoksalne było to myślenie.
Plan, który miał pomóc mi odzyskać wpływ, stawał się jednocześnie usprawiedliwieniem dla zachowań, od których próbowałem odejść.
Im bardziej rygorystyczne były zasady, które miały zacząć obowiązywać następnego dnia, tym silniejsza stawała się potrzeba, by jeszcze raz skorzystać z ostatniej okazji.
Każdy nowy początek poprzedzało symboliczne pożegnanie z jedzeniem, choć podobnych pożegnań było już wcześniej dziesiątki.
A potem przychodził zwyczajny dzień
Poranek niemal zawsze wyglądał obiecująco.
Wracało poczucie kontroli, motywacja i przekonanie, że tym razem wszystko zostało dobrze zaplanowane.
Kilka pierwszych godzin mijało zgodnie z założeniami.
Potem pojawiał się zwyczajny dzień.
Telefon z nieprzyjemną wiadomością.
Spotkanie, które trwało dłużej, niż powinno.
Zmęczenie.
Pośpiech.
Gorszy nastrój.
Niekiedy wystarczył jeden spontaniczny wybór albo posiłek odbiegający od planu, aby w głowie pojawiła się dobrze znana myśl:
„Skoro już zepsułem dzień, nie ma znaczenia, co zrobię dalej.”
Problemem nie było jedno odstępstwo
Przez długi czas nie rozumiałem, że nie przegrywałem dlatego, że zjadłem coś spoza planu.
Problem polegał na tym, że nauczyłem się postrzegać najmniejsze odstępstwo jako dowód całkowitej porażki.
Między perfekcją a rezygnacją nie istniała żadna przestrzeń.
W mojej głowie dzień był albo wzorowy, albo stracony.
Nie było miejsca na zwykłą ludzką niedoskonałość.
Jeśli znasz schemat „od jutra”, warto zobaczyć, co naprawdę za nim stoi
Ciągłe zaczynanie od nowa, coraz bardziej rygorystyczne zasady i poczucie porażki po jednym odstępstwie mogą tworzyć schemat, z którego trudno wyjść samym postanowieniem, że następnym razem będziesz silniejszy.
Dlatego przygotowałem bezpłatny fragment e-booka „Odzyskaj Wpływ”.
Przeczytasz w nim więcej o mechanizmach stojących za jedzeniem emocjonalnym, nawykami i powtarzającymi się zachowaniami, które mogą sprawiać, że mimo kolejnych postanowień wracamy do tego samego miejsca.
Jeżeli chcesz przestać wyłącznie obiecywać sobie:
„Od jutra będzie inaczej”
— być może warto najpierw zrozumieć, dlaczego do tej pory było tak trudno.
Największą cenę płaciła relacja z samym sobą
Najwyższą cenę płaciła jednak nie moja dieta, lecz relacja z samym sobą.
Każda niedotrzymana obietnica pozostawiała po sobie ślad.
Początkowo niewielki.
Później coraz wyraźniejszy.
Z czasem przestałem wierzyć własnym deklaracjom.
Każdy nowy plan spotykał się z cichym głosem pamięci, który przypominał, że podobne słowa padały już wcześniej.
Kupowałem nowe książki, zapisywałem cele, układałem kolejne jadłospisy, ale coraz trudniej było mi uwierzyć, że tym razem będzie inaczej.
Kiedy przestajesz ufać własnym decyzjom
Właśnie wtedy problem przestał dotyczyć wyłącznie jedzenia, a zaczął dotyczyć zaufania do samego siebie.
Coraz częściej miałem wrażenie, że własnych decyzji trzeba pilnować jak niesfornego dziecka.
Pojawiały się kolejne listy, zakazy, aplikacje, przypomnienia i zasady.
Im mniej ufałem sobie, tym więcej potrzebowałem kontroli.
Paradoks polegał na tym, że każda nowa forma kontroli jeszcze bardziej utwierdzała mnie w przekonaniu, że bez niej sobie nie poradzę.
Życie nie zaczyna się jutro
Dzisiaj coraz częściej myślę, że zdanie „od jutra” nie jest problemem samo w sobie.
Problem pojawia się znacznie wcześniej — w chwili, kiedy zaczynam wierzyć, że zmiana wydarzy się wyłącznie dzięki obietnicy złożonej przyszłemu sobie.
Życie nie zaczyna się przecież jutro.
Wszystkie decyzje, które naprawdę coś zmieniają, podejmowane są zawsze dzisiaj.
Nie muszą być spektakularne.
Nie wymagają idealnego planu ani idealnego momentu.
Wystarczy jeden świadomy wybór wykonany tu i teraz, bo właśnie z takich wyborów może powstawać coś znacznie cenniejszego niż chwilowa motywacja — zaufanie do samego siebie.
Każda dotrzymana, nawet najmniejsza obietnica może wzmacniać przekonanie, że można na sobie polegać.
Każda świadoma decyzja podjęta pomimo zmęczenia, stresu czy gorszego dnia może odbudowywać coś, czego nie da się odzyskać kolejnym planem zapisanym wieczorem.
Zaufanie do siebie nie wraca w jednej chwili.
Powstaje powoli, z wielu drobnych doświadczeń, które pokazują, że własne słowa znowu zaczynają mieć znaczenie.
Nie pytaj, ile razy zaczynałeś od jutra
Być może najważniejsze pytanie nie brzmi:
„Ile razy zaczynałem od jutra?”
Znacznie ważniejsze wydaje się inne:
„Co mogę zrobić dzisiaj, aby jutro nie musiało po raz kolejny ratować moich obietnic?”
Nie potrzebujesz odpowiedzi, która zmieni wszystko w jeden dzień.
Być może potrzebujesz jednego małego wyboru, którego rzeczywiście dotrzymasz.
Bo właśnie od takich wyborów można zacząć odbudowywać coś, co po wielu nieudanych próbach łatwo stracić:
zaufanie do samego siebie.
Tym razem nie musisz czekać do jutra
Jeśli historia ciągłego zaczynania „od jutra” brzmi znajomo, możesz zrobić jeden niewielki krok już dzisiaj.
Przygotowałem bezpłatny fragment e-booka „Odzyskaj Wpływ”, w którym przeczytasz więcej o mechanizmach stojących za jedzeniem emocjonalnym, powtarzającymi się schematami i próbami odzyskiwania kontroli wyłącznie za pomocą silnej woli.
Nie znajdziesz tam obietnicy kolejnej błyskawicznej metamorfozy.
Nie musisz też od jutra zmieniać całego swojego życia.
Po prostu zacznij od lepszego zrozumienia tego, co do tej pory sprawiało Ci trudność.
Fragment możesz pobrać bezpłatnie.
Nie odkładaj kolejnego małego kroku na „od jutra”. Ten jeden możesz zrobić dzisiaj.
